Brak terminu płatności na fakturze. Jak należy to rozumieć?

Jerzy Biernacki
07.02.2022

Każdy przedsiębiorca regularnie otrzymuje różne faktury, czy to od kontrahentów, podwykonawców, dostawców towarów, usługodawców, firmy leasingowej etc. W większości przypadków na dokumencie widnieje konkretny termin płatności – wyrażony datą lub dniami (na przykład 14 dni, 7 dni etc.). Zdarza się natomiast, że na fakturze nie ma takiej informacji. Jak należy to rozumieć? Wszystko wyjaśniamy w naszym poradniku.

Co wystawca faktury chce Ci powiedzieć?

Brak wskazania konkretnego terminu płatności zawsze oznacza to samo: że wystawca faktury oczekuje jej niezwłocznego opłacenia. Takie rozwiązanie najczęściej stosuje się w przypadku sprzedaży bezpośredniej, gdy np. kupujemy coś stacjonarnie w hurtowni i otrzymujemy od sprzedawcy fakturę, którą trzeba od razu opłacić w kasie, aby móc otrzymać towar.

Zdarzają się natomiast sytuacje, w których brak terminu płatności jest stosowany na fakturach wystawianych zdalnie, w formie elektronicznej, na przykład w sklepach internetowych. Najczęściej ma to związek z tym, że zamówienie zostało opłacone z góry, dlatego nie ma potrzeby wskazywania terminu uregulowania należności (choć informacja o opłaceniu faktury powinna na niej widnieć).

Jeśli natomiast otrzymałeś fakturę bez terminu płatności za coś, czego jeszcze nie opłaciłeś, to możesz mieć pewność, że wystawca chce otrzymać pieniądze niezwłocznie – zwykle w ciągu jednego, maksymalnie dwóch dni. W przeciwnym razie może wstrzymać realizację usługi czy wysyłkę towaru.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie