Gdy Twoi pracownicy się nie wysypiają…

Mateusz Rąbalski
05.02.2020

Polska kultura pracy wciąż znacząco odbiega od tego, jaka od lat panuje w Zachodniej Europie. Jednym z jej charakterystycznych elementów jest pracowanie do upadłego, ciągłe branie nadgodzin, poświęcanie pracy niemal całego dnia. Teoretycznie pracodawcy powinni się cieszyć z takiej postawy pracowników, ale z drugiej strony ma to swoje negatywne skutki. Przemęczeni, wiecznie niewyspani pracownicy wcale nie są takim skarbem dla firmy, a wręcz mogą stanowić dla niej poważne obciążenie. Czym to grozi w praktyce i dlaczego w szeroko pojętym BHP zwracamy na to coraz baczniejszą uwagę?

Większe ryzyko wypadków przy pracy

Niewyspany pracownik popełnia zdecydowanie więcej błędów, w tym takich, które mogą skutkować groźnymi wypadkami. Nie ważne, jak duży nacisk na bezpieczeństwo kładzie pracodawca – jeśli pracownicy przewracają się o własne nogi ze zmęczenia, to prędzej czy później dojdzie do jakiegoś niebezpiecznego zdarzenia, a konsekwencje tego poniesie właściciel firmy.

Konflikty w zespole

Chroniczne zmęczenie jest jedną z przyczyn ciągłego rozdrażnienia, co oczywiście nie sprzyja budowaniu dobrych relacji w zespole. Pracownicy, którzy wiecznie się kłócą, niezdrowo ze sobą rywalizują, popadają w poważne konflikty, osłabiają firmę od środka. Warto zwrócić na to baczną uwagę.

Spadek wydajności

To najbardziej dotkliwy dla pracodawcy efekt przemęczenia pracowników. Ludzki organizm ma swoje ograniczenia i nie jest tak, że można pracować ciągle na najwyższych obrotach, nie zapewniając sobie wymaganej porcji odpoczynku. Przyjdzie moment, w którym pracownik nie tylko nie będzie w stanie utrzymać wysokiego poziomu wydajności, ale wręcz zacznie spowalniać pracę innych.

Wypalenie zawodowe

Jest jednym z naturalnych efektów chronicznego zmęczenia i przytłoczenia pracą. Wypalenie zawodowe to nie tania wymówka, ale realny problem, z którym zetknęło się już wielu pracodawców. Nieprzypadkowo od 2022 roku lekarze będą mogli diagnozować wypalenie jako chorobę i wystawiać na tej podstawie zwolnienia L4.

Straty materialne

Być może ten argument przemówi do wyobraźni nieprzekonanym pracodawcom. Pracownik, który ledwo widzi na oczy, jego reakcje są opóźnione i nie potrafi trzeźwo oceniać nawet prozaicznych sytuacji, z dużym prawdopodobieństwem narazi firmę na policzalne straty – na przykład uszkodzi powierzoną mu maszynę.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Na naszej stronie korzystamy z plików cookies w celu spersonalizowania reklam, więcej informacji.