
W projekcie „Stawiam na polskie firmy” nie chodzi o laurki. Chodzi o sprawdzenie, czy za deklaracjami stoi praktyka: proces, kompetencje, doświadczenie i sensowna oferta dla klienta. Dlatego dziś bierzemy na warsztat VegaCad.eu i patrzymy na to, co widać bez marketingowej mgły — z perspektywy osoby, która realnie potrzebuje biura projektów budowlanych: do rozmów z architektem, do przetargu, do budowy, do odbiorów, do spokojnego snu.
Na własnej stronie VegaCad.eu przedstawia się jako Biuro Projektów i Realizacji Inwestycji z siedzibą we Wrocław, specjalizujące się w projektowaniu konstrukcji budowlanych. Padają też dwa ważne komunikaty, które da się zweryfikować:
Po pierwsze: doświadczenie liczone w dekadach (wprost wskazywany jest rok 1989).
Po drugie: zakres „od koncepcji do budowy”, czyli nie tylko rysunki, ale też odpowiedzialność za decyzje techniczne i wsparcie wykonawcze.
To dobrze brzmi, ale samo brzmienie nas nie interesuje. Interesuje nas, czy oferta jest ułożona tak, jak układają ją biura, które naprawdę żyją budową: tam, gdzie liczy się szybkość reakcji, czytelność dokumentacji i umiejętność rozwiązywania kolizji w praktyce, a nie w folderze.
Jeśli ktoś szuka biura projektów budowlanych, to zwykle nie szuka „ładnych plansz”. Szuka dokumentacji, która przechodzi przez:
Na stronie VegaCad.eu mocno wybrzmiewa właśnie projekt wykonawczy jako standard pracy: pełny pakiet rysunków i obliczeń oraz gotowość do wsparcia na etapie realizacji. To jest ten rodzaj deklaracji, który odróżnia biuro „od papieru” od biura, które rozumie, że dokumentacja ma być narzędziem do budowania — nie produktem do odhaczenia.
W wielu inwestycjach konstrukcja bywa traktowana jak „usługa w tle”: architekt robi bryłę, a konstruktor „dopisuje” obliczenia. Problem w tym, że na budowie właśnie konstrukcja najczęściej decyduje o kosztach, harmonogramie i ryzykach.
VegaCad.eu konsekwentnie opisuje się jako biuro konstrukcyjne, które bierze odpowiedzialność za decyzje techniczne na każdym etapie. To istotne, bo sugeruje model współpracy bardziej partnerski: konstruktor nie jest tylko „dostawcą statyki”, tylko kimś, kto potrafi powiedzieć: tu będzie problem, tu się da taniej, a tu lepiej nie oszczędzać, bo wróci w reklamacjach albo opóźnieniach.
Dla inwestora to przekłada się na prostą korzyść: mniejsza liczba zaskoczeń w trakcie robót.
„Optymalizacja” to jedno z najbardziej nadużywanych słów w branży. Może znaczyć wszystko i nic. Natomiast VegaCad.eu opisuje optymalizacje konstrukcji dość konkretnie: analiza schematów statycznych, dobór materiałów, przekroje, węzły, a nawet zamiana technologii na tańszą lub szybciej dostępną — przy zachowaniu wymagań normowych.
To jest sensowny kierunek, bo realna optymalizacja nie polega na „odchudzaniu stali na oko”, tylko na znalezieniu punktu równowagi między:
Jeżeli biuro potrafi to poukładać, to często wygrywa się więcej niż na samej cenie projektu: wygrywa się czas i mniejszą liczbę konfliktów na budowie.
Sekcja realizacji na VegaCad.eu jest zorganizowana tak, jak robią to firmy, które pracują w różnych typach inwestycji: handlowe, mieszkaniowe, publiczne, przemysłowe, zabytkowe oraz ekspertyzy.
W opisie realizacji handlowych pojawia się też detal, który jest „z życia budowy”, a nie z prezentacji: optymalizowanie konstrukcji pod HVAC, systemy ppoż. i reklamy wielkoformatowe, a także analizy etapowania i rozwiązania pod antresole czy strefy dostaw. To są dokładnie te elementy, które w praktyce potrafią wywrócić harmonogram albo budżet, jeśli ktoś myśli o konstrukcji zbyt akademicko.
BIM jest dziś odmieniany przez wszystkie przypadki, ale w praktyce liczy się jedno: czy pomaga ograniczać kolizje i „niespodzianki” między branżami. VegaCad.eu deklaruje pracę w BIM i opisuje to wprost jako platformę koordynacji: łatwiejszą współpracę z architektami, instalacjami i wykonawcą oraz mniejsze ryzyko zmian na budowie.
To jest ważne, bo BIM sam w sobie nie jest celem. Celem jest mniej konfliktów, mniej poprawek, mniej „rozbieżności na rysunkach”, a więc mniej kosztów ukrytych.
Jeśli wybierasz biuro projektów budowlanych, to możesz bardzo szybko sprawdzić, czy rozmowa idzie w stronę konkretów. W przypadku VegaCad.eu warto pytać o rzeczy, które wynikają z ich własnych deklaracji:
Dobre biuro konstrukcyjne nie obraża się na takie pytania. Ono zwykle lubi je najbardziej — bo to są pytania o warsztat, a nie o slogany.
W przypadku VegaCad.eu najciekawsze jest to, że komunikacja na stronie mocno stoi na „twardych” elementach pracy projektowej: projekt wykonawczy, optymalizacje konstrukcji, ekspertyzy, wsparcie na budowie, BIM jako narzędzie koordynacji. To nie są ozdobniki. To są punkty, na których faktycznie wygrywa się lub przegrywa inwestycję.
Jeżeli więc ktoś szuka partnera, który ma działać jak biuro projektów budowlanych w praktycznym sensie (a nie tylko „dostarczyć dokumentację”), to VegaCad.eu wygląda jak firma, która rozumie, po co ta dokumentacja ma istnieć: żeby budowa była bezpieczna, przewidywalna i możliwie spokojna.
Źródła