Kiedy masz obowiązek udzielić pracownikowi urlopu na żądanie?

Mateusz Nowak
02.07.2018

Każdemu pracownikowi zatrudnionemu w oparciu o umowę o pracę przysługuje urlop wypoczynkowy. Jego wymiar wynosi 20 lub 26 dni, w zależności od stażu pracy. W tym limicie mieszczą się także aż 4 dni tzw. urlopu na żądanie. Panuje powszechne przekonanie, że pracodawca nie może odmówić udzielenia pracownikowi takiego urlopu, co nie jest do końca zgodne z prawdą. Szczegółów dowiesz się z naszego poradnika.

Urlop na żądanie – czyli właściwie co?

Urlop na żądane to bardzo specyficzna kategoria urlopu wypoczynkowego. Jest on zagwarantowany przez Kodek pracy i przysługuje każdemu pracownikowi, który nabył prawo do urlopu. Nie ma tutaj znaczenia, czy pracownik może skorzystać w ciągu roku z 20 czy 26 dni wolnego. Wymiar urlopu na żądanie zawsze wynosi 4 dni.

Pracownik może dowolnie wykorzystać taki urlop. Nie musi brać go od razu w całości. Ma prawo „wybrać” po jednym dniu z przysługującej mu puli. Niewykorzystany urlop przepada jednak wraz z końcem roku kalendarzowego.

Pracownicy zgłaszają chęć wzięcia urlopu na żądanie w różnych okolicznościach. Żartobliwie mówi się, że jest to tzw. „kacowe”, jednak bywa, że pracownikowi wypadło coś ważnego i musi z dnia na dzień dostać wolne. W takiej sytuacji uruchamiana jest procedura urlopu na żądanie.

Tryb zgłaszania urlopu

Co do zasady pracodawca musi udzielić pracownikowi urlopu na żądanie, ale tylko pod warunkiem, że podwładny zgłosi tę potrzebę najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Może to zrobić na kilka sposobów:

  • Telefonicznie
  • Ustnie
  • Pisemnie

Ważne!

Urlopu na żądanie nie można zgłosić po tym, jak pracownik przystąpi już do pracy. Jeśli więc Jan Kowalski przyjdzie do firmy, przejmie swoje stanowisko, ale po godzinie stwierdzi, że źle się czuje, nie będzie mu przysługiwać urlop na żądanie w tym dniu.

Pracownik nie może również nie przyjść do pracy przed uzyskaniem oficjalnej zgody od przełożonego.

Kiedy masz prawo odmówić pracownikowi urlopu na żądanie?

Jedyną sytuacją, w której pracodawca może nie zgodzić na przyznanie pracownikowi urlopu w tym trybie, są szczególne, nieprzewidziane okoliczności. Jeśli więc np. nieprzyjście pracownika do pracy będzie skutkować poważnymi stratami dla przedsiębiorstwa, właściciel ma pełne prawo odwołać podwładnego z urlopu i zażądać, by jednak stawił się w firmie. Oczywiście musi mu w takiej sytuacji udzielić urlopu w innym terminie.

Jeśli pracownik zignoruje wezwanie pracodawcy, naraża się na konsekwencje dyscyplinarne, włącznie z rozwiązaniem z nim umowy o pracę. Pracodawca może to potraktować jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie