
Bycie przedsiębiorcą w Polsce to ciężki kawałek chleba, zwłaszcza wtedy, gdy państwo i samorząd rzucają Ci kolejne finansowe kłody pod nogi. Jak inaczej nazwać sytuację, w której właściciel firmy płaci znacznie więcej niż przeciętny Kowalski tylko dlatego, że jest przedsiębiorcą? Kilka przykładów takiej nierówności znajdziesz w naszym poradniku.
Stawki podatku od nieruchomości zarejestrowanych na firmę, zwłaszcza tych, w których jest prowadzona działalność gospodarcza, są horrendalne i wielokrotnie wyższe niż dla Kowalskiego. Paradoks polega na tym, że nawet jeśli przedsiębiorca zarejestrował firmę w domu o identycznej powierzchni jak sąsiad, to może zostać obciążony o wiele wyższym podatkiem.
Opłata z tytułu użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej zawsze jest dużo wyższa dla firmy niż dla osoby prywatnej. Nie ma tutaj znaczenia, że np. powierzchnia budynku jest zbliżona do domu jednorodzinnego, a działalność nie jest uciążliwa. Trzeba płacić więcej, bo tak.
Firmy płacą znacznie wyższe opłaty za prąd, wodę i ścieki. Ma to miejsce również w przypadku przedsiębiorstw, które prowadzą małą działalność usługową czy produkcyjną w budynkach mieszkalnych i lokalach użytkowych.
Generalnie polisy ubezpieczeniowe dla firm są znacznie droższe niż dla osób prywatnych. Szczególnie dotyczy to ubezpieczenia pojazdów wykorzystywanych w działalności gospodarczej. Jeśli więc chcesz kupić samochód do firmy, to przy jego ubezpieczaniu radzimy mocno chwycić się za portfel.
To absurd, że firmy płacą o wiele więcej za wywóz śmieci, nawet jeśli produkują ich dokładnie tyle samo, co sąsiednie osoby prywatne. Regularnie mierzą się z tym właściciele przedsiębiorstw zarejestrowanych w domach jednorodzinnych, właściciele małych punktów usługowych, nie wspominając już o warsztatach samochodowych. Różnice w wysokości opłat mogą być drastyczne – zwłaszcza, gdy przedsiębiorca podlega obowiązkowi zgłoszenia do BDO, czyli Bazy Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o gospodarce odpadami.