
JDG, czyli jednoosobowa działalność gospodarcza, to coraz częściej alternatywa dla etatu. Na JDG dosłownie uciekają specjaliści, którzy zarabiają na tyle dużo, że wpadają w drugi próg podatkowy. Własna działalność może być bardzo korzystana pod względem czysto finansowym, natomiast ma także wady. Za jedną z głównych uważa się brak prawa do chorowania, co jednak jest daleko idącą nadinterpretacją. Jak chorowanie na JDG wygląda w rzeczywistości? Tego już dowiesz się z naszego artykułu.
I tak, i nie. Nikt nie zabroni przedsiębiorcy chorować – w końcu jest to sytuacja losowa, na którą najczęściej nie mamy żadnego wpływu. Faktem jest natomiast, że specyfika JDG nie przewiduje klasycznego dla etatu „pójścia na L4”.
Jeśli jednak przedsiębiorca opłaca dobrowolna składkę chorobową w ZUS, to jak najbardziej z tego tytułu przysługuje mu prawo do chorowania i pobierania świadczenia za okres, w którym nie jest w stanie prowadzić działalności.
Składka chorobowa, jak już wspomnieliśmy, jest dobrowolna, a to oznacza, że wielu przedsiębiorców jej nie opłaca. To złudna oszczędność. Ubezpieczenie chorobowe może się bardzo przydać nie tylko w przypadku choroby przedsiębiorcy, ale też np. jego małoletniego dziecka (do 14 roku życia) czy konieczności objęcia opieką najbliższej osoby (np. małżonka).
Składka na ubezpieczenie chorobowe jest stosunkowo niska (w 2025 roku wynosi około 125 zł miesięcznie), co w skali wszystkich danin publicznoprawnych jest kwotą wręcz pomijalną. Ta sama składka może uratować przedsiębiorcy skórę w momencie, gdy przytrafi mu się choroba, wypadek etc.
Trzeba natomiast pamiętać, że aby móc pójść „na chorobowe” w ramach prowadzonej JDG, przedsiębiorca musi opłacać składkę chorobową przez minimum 90 dni.
Przedsiębiorca opłacający składkę chorobową za siebie jak najbardziej może uzyskać zasiłek z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – nie jest zatem tak, że, jak głosi mit, nie pracujesz = zostajesz bez środków do życia.
Kwota wypłaconego zasiłku wynosi 80% podstawy wymiaru składek (lub 100% w przypadku ciąży czy niektórych chorób, na przykład gruźlicy). Nie są to zatem duże pieniądze, ale mogą pomóc przedsiębiorcy przetrwać czas choroby, kiedy nie jest w stanie wykonywać swojej działalności i osiągać przychodów.
Zasiłek chorobowy to oczywiście podstawowa „korzyść” dla chorego przedsiębiorcy, ale nie jedyna. Nie wszyscy właściciele JDG wiedzą, że w okresie pobierania zasiłku są zwolnieni z opłacania składek społecznych. Innymi słowy: za dany miesiąc przedsiębiorca zapłaci mniejszy ZUS. Zwolnienie nie dotyczy jednak składki zdrowotnej – tę opłacamy normalnie, nawet jeśli choroba trwała 30/31 dni i przedsiębiorca nie wykazał żadnego dochodu.
Opłacanie składki chorobowej daje również inne przywileje, w tym prawo do pobierania świadczenia rehabilitacyjnego (do 12 miesięcy od zakończenia maksymalnego okresu wypłaty zasiłku chorobowego), zasiłku macierzyńskiego (po urodzeniu lub przysposobieniu dziecka) oraz zasiłku opiekuńczego (wspomniane wcześniej sprawowanie opieki nad dzieckiem lub innym bliskim członkiem rodziny).
Absolutnie nie jest tak, że przedsiębiorca na JDG w momencie zachorowania zostaje pozbawiony jakiejkolwiek ochrony socjalnej i niejako musi pracować, nawet jeśli wiąże się to z dużym cierpieniem. To zwykły mit.
Każdy ma prawo do zachorowania, nawet osoba prowadzająca jednoosobową działalność gospodarczą i wykonująca ją samodzielnie. Opłacając składkę na ubezpieczenie chorobowe gwarantujesz sobie skromne, ale jednak odczuwalne zabezpieczenie finansowe na czas zwolnienia, dzięki czemu możesz sobie pozwolić na kilka czy kilkanaście dni przerwy na powrót do zdrowia.