Mała firma jako dostawca dla korporacji: jak przejść kwalifikację, ankiety ESG i kodeksy etyczne

Mateusz Nowak
05.12.2025

Coraz częściej małe firmy i freelancerzy pracują dla dużych korporacji jako podwykonawcy. Na poziomie codziennej współpracy to często normalny klient, który za coś płaci. Ale zanim dojdzie do zlecenia, pojawia się mur formalności: rejestr dostawców, ankiety zgodności, długie formularze ESG, akceptacja kodeksu etycznego, oświadczenia o braku korupcji czy pracy dzieci. Dla mikroprzedsiębiorcy to może być szok – zwłaszcza przy niewielkiej wartości kontraktu. Warto jednak zrozumieć, o co duża firma tak naprawdę pyta i jak się do tego przygotować, żeby nie utonąć w biurokracji.

Dlaczego korporacje „męczą” małych dostawców ankietami i kodeksami?

Duże organizacje są dziś pod rosnącą presją regulacyjną, społeczną i inwestorską, by dbać o środowisko, prawa człowieka i uczciwe praktyki w całym łańcuchu dostaw. W wielu krajach obowiązują przepisy wymagające monitorowania ryzyk w supply chain – przykładem jest niemiecka ustawa o należytej staranności w łańcuchu dostaw, nakazująca firmom analizę ryzyk i raportowanie działań naprawczych.

Do tego dochodzą standardy i wytyczne ESG, które zachęcają firmy do tworzenia kodeksów postępowania i zasad dla dostawców. Takie dokumenty, jak Supplier Code of Conduct, opisują minimalne wymagania wobec kontrahentów w zakresie praw pracowniczych, przeciwdziałania korupcji, ochrony środowiska i etyki biznesu.

Rejestr dostawców i onboarding: pierwszy próg

Pierwszym etapem współpracy z korporacją jest najczęściej „onboarding dostawcy” – wpisanie do wewnętrznego systemu zakupowego. W praktyce oznacza to konieczność wypełnienia formularza z danymi firmy, NIP, numerem konta, informacjami o strukturze własnościowej, statusie podatkowym (VAT, ewentualnie kody dla rozliczeń międzynarodowych) oraz akceptację podstawowych regulaminów.

Warto zawczasu przygotować sobie pakiet danych i dokumentów, które niemal zawsze się powtarzają:

  • pełne dane rejestrowe firmy (z CEIDG lub KRS),
  • skan dokumentu rejestracyjnego lub aktualny odpis z rejestru,
  • numery NIP, REGON, ewentualnie VAT EU,
  • dane właścicielskie / udziałowe (kto kontroluje firmę),
  • podstawowe informacje kontaktowe (adres, e-mail, telefon, osoba kontaktowa ds. księgowych).

Im lepiej uporządkowany jest ten pakiet, tym szybciej przechodzi się przez pierwszy próg. W wielu korporacjach raz zaakceptowany dostawca jest potem łatwiej angażowany w kolejne zlecenia – największy ciężar formalności występuje na starcie.

Supplier Code of Conduct – co tak naprawdę podpisujesz?

Standardem staje się żądanie podpisania kodeksu postępowania dla dostawców (Supplier Code of Conduct). To dokument opisujący minimalne wymagania dla wszystkich firm, z którymi korporacja współpracuje. Zazwyczaj obejmuje on obszary takie jak: prawa pracownicze, bezpieczeństwo i higiena pracy, zakaz pracy dzieci, poszanowanie praw człowieka, standardy środowiskowe oraz uczciwe praktyki biznesowe.

W praktyce oznacza to m.in. zobowiązanie do:

  • przestrzegania przepisów prawa pracy i zakazu dyskryminacji,
  • zapewnienia bezpiecznych warunków pracy (nawet jeśli „firmą” jest jednoosobowa działalność),
  • przeciwdziałania korupcji i przekupstwu,
  • szczególnej dbałości o dane poufne i dane osobowe,
  • minimalizowania negatywnego wpływu na środowisko.

Wiele kodeksów odwołuje się wprost do standardów ONZ, ILO lub globalnych inicjatyw typu Global Compact. Dla małej firmy ważne jest, by faktycznie rozumieć zobowiązania, a nie traktować podpis jako czystą formalność. W razie problemu to do tych zapisów korporacja będzie się odwoływać.

Ankiety ESG dla dostawców – po co pytają o energię, odpady i prawa człowieka?

Coraz częściej częścią kwalifikacji dostawcy jest ankieta ESG (Environmental, Social, Governance). Jej celem jest ocena, czy i w jaki sposób dostawca dba o środowisko, kwestie społeczne oraz ład korporacyjny. Typowe pytania dotyczą m.in. zużycia energii, zarządzania odpadami, warunków zatrudnienia, przeciwdziałania korupcji czy posiadania polityk etycznych.

Dla małego przedsiębiorcy kluczowe jest zrozumienie dwóch rzeczy. Po pierwsze – często nikt nie oczekuje od mikrofirmy rozbudowanego raportu niefinansowego. Korporacji zazwyczaj chodzi o minimalny poziom uporządkowania: świadome korzystanie z energii, przestrzeganie prawa pracy, brak rażących naruszeń. Po drugie – odpowiedzi „nie, nie mamy jeszcze takiej polityki, ale planujemy ją przygotować” są często lepsze niż bezrefleksyjne zaznaczenie wszystkich rubryk na „tak”.

Jak przygotować się do ankiet ESG w małej firmie?

Żeby ankiety ESG nie były każdorazowym zaskoczeniem, warto zawczasu uporządkować kilka obszarów i spisać proste, krótkie dokumenty wewnętrzne. Nie muszą to być wielostronicowe strategie – ważne, żeby istniały i były stosowane.

W praktyce dobrym punktem startu jest przygotowanie krótkich polityk i zasad w takich obszarach jak:

  • etyka biznesu i antykorupcja – kilka punktów opisujących brak tolerancji dla łapówek, prezentów ponad rozsądny próg, konfliktów interesów,
  • prawa człowieka i praca – proste zobowiązanie do przestrzegania prawa pracy, zakazu pracy dzieci oraz równych szans przy zatrudnieniu,
  • bezpieczeństwo danych – podstawowe zasady obchodzenia się z danymi klientów, haseł, nośników i dostępów,
  • środowisko – najważniejsze praktyki: oszczędne korzystanie z energii, segregacja odpadów, odpowiedzialne zakupy, serwisowanie sprzętu zamiast natychmiastowej wymiany.

Wiele dużych firm wprost oczekuje, że dostawcy przyjmą podobne standardy jak te opisane w ich kodeksach dla kontrahentów. W mikrofirmie oznacza to zwykle kilka stron prostego dokumentu, ale w ankiecie ESG robi ogromną różnicę między „nie mamy nic” a „mamy podstawowy zestaw zasad”.

Najtrudniejsze obszary: korupcja, podwykonawcy, przejrzystość finansowa

W pytaniach do dostawców często wracają trzy drażliwe tematy. Pierwszy to przeciwdziałanie korupcji i nadużyciom – korporacje oczekują jasnego stanowiska, że dostawca nie stosuje łapówek, prowizji „pod stołem” ani podejrzanych rabatów. W wielu kodeksach jest to wprost nazwane i opisane.

Drugi obszar to stosunek do podwykonawców. Wielu dużych klientów zastrzega, że podwykonawcy muszą spełniać podobne standardy, a dostawca bierze za nich odpowiedzialność. Jeśli mikroprzedsiębiorca sam zleca część prac dalej, musi liczyć się z tym, że zostanie o to zapytany, a nawet poproszony o listę podwykonawców.

Trzeci temat to przejrzystość finansowa i unikanie prania pieniędzy. W ankietach pojawiają się pytania o to, czy firma ma procedury KYC (poznaj swojego klienta) wobec swoich kontrahentów, jak weryfikuje ich wiarygodność, czy monitoruje nietypowe transakcje. W małej skali często wystarczy sensowny opis: sprawdzamy podstawowe dane, zwracamy uwagę na spójność faktur i płatności, korzystamy z oficjalnych kanałów bankowych.

Jak nie zwariować: praktyczne podejście mikrofirmy do wymagań korporacji

Dla małego przedsiębiorcy najważniejsze jest, żeby nie próbować „udawać korporacji”, tylko uporządkować swoje procesy na tyle, by móc spokojnie spojrzeć na pytania z ankiety. Dobrą praktyką jest przygotowanie sobie własnego mini „dossier ESG”: krótkiego dokumentu opisującego firmę, jej podstawowe polityki, wartości i praktyki. Potem, przy każdym nowym kliencie korporacyjnym, wiele odpowiedzi można kopiować lub adaptować, zamiast za każdym razem zaczynać od zera.

Warto też uczciwie oceniać, czy dane wymagania są możliwe do spełnienia przy skali mikrofirmy. Jeśli korporacja oczekuje np. zaawansowanych systemów raportowania emisji CO₂ w całym łańcuchu dostaw, a rola małej firmy jest minimalna, można zaproponować proporcjonalne rozwiązanie: prostą kalkulację bazującą na zużyciu energii czy kilometrach dojazdu. Często ważniejsza jest transparentność niż perfekcja.

Co, jeśli nie spełniasz wszystkich wymagań?

Zdarzają się sytuacje, w których mała firma nie spełnia jakiegoś wymagania – nie ma jeszcze spisanej polityki, nie prowadzi dokładnych pomiarów środowiskowych, dopiero wprowadza procedury bezpieczeństwa. To nie musi automatycznie przekreślać współpracy. Warto wtedy:

  • szczerze opisać stan obecny („nie mamy, ale…”),
  • pokazać konkretne kroki, które firma planuje podjąć w najbliższym czasie,
  • podkreślić obszary, w których standardy są już spełnione (np. brak pracy dzieci, legalne zatrudnienie, brak tolerancji dla korupcji).

Wiele kodeksów dostawców przewiduje, że korporacja może wspierać swoich partnerów w budowaniu kompetencji ESG, a czasem wręcz deklaruje pomoc edukacyjną i współpracę przy podnoszeniu standardów. Mała firma nie musi być idealna, ale musi być wiarygodna i gotowa się rozwijać.

Źródła

https://www.maersk.com/sustainability/supplier-code-of-conduct – przykład kodeksu postępowania dla dostawców dużej korporacji, opisujący oczekiwania ESG wobec kontrahentów.

https://www.sap.com/uk/resources/supplier-code-of-conduct-guide – omówienie roli kodeksów dostawców w zarządzaniu łańcuchem dostaw i standardami ESG.

https://veridion.com/blog-posts/supplier-esg-questionnaire/ – przewodnik po ankietach ESG dla dostawców, opisujący typowe pytania i obszary oceny.

https://www.menzies.co.uk/are-you-challenged-by-supplier-esg-questionnaires/ – artykuł dla firm zmagających się z kwestionariuszami ESG, z praktycznymi wskazówkami, jak się do nich przygotować.

https://www.mbank.pl/pdf/CSR/poradnik-esg-dostawcy-mbanku-eng.pdf – przewodnik ESG dla dostawców mBanku, pokazujący konkretne oczekiwania wobec partnerów biznesowych w Polsce.

https://www.pzu.pl/_fileserver/item/1513377 – kodeks dobrych praktyk ESG dla dostawców jednej z polskich grup finansowych, z przykładami wymagań w obszarze etyki, prawa pracy i środowiska.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie