
Dobry cennik to nie „liczba z sufitu”, ale narzędzie strategii. Na początku działalności ceny często ustalane są intuicyjnie – by „wejść na rynek”. To prosta droga do pułapki niskiej marży, braku środków na rozwój i klienteli, która zostaje tylko dlatego, że jest tanio. Poniżej – przewodnik, jak poukładać politykę cenową w usługach B2B i B2C, żeby była zyskowna, zrozumiała i odporna na wahania kosztów.
Cost-plus (koszt + marża) chroni przed sprzedażą poniżej progu rentowności i bywa dobry na start. Value-based (wartościowe) wycenia efekt dla klienta – szczególnie sensowny przy usługach eksperckich, gdzie czas pracy nie oddaje wartości rezultatu. W praktyce warto łączyć oba podejścia: znać dokładny koszt i próg marżowy, ale testować stawki, które odzwierciedlają wartość rozwiązanego problemu.
Fixed price – stała cena za z góry zdefiniowany zakres (dobra do powtarzalnych pakietów). Wymaga precyzyjnych założeń i klauzul „out of scope”.
Time & Materials – rozliczenie za czas i materiały, elastyczne przy zmiennym zakresie; ryzyko po stronie klienta – łagodź je prognozą i „capem”.
Retainer/abonament – stała miesięczna opłata za określoną pulę lub opiekę (świetny na cash-flow i relacje długoterminowe).
Success fee – premia za efekt (np. % od oszczędności); wymaga dobrego miernika i kontroli ryzyka po obu stronach.
Hybrydy – np. niska opłata stała + premia wynikowa, T&M z limitem godzin i stawką za przekroczenie.
Zbierz koszty stałe (czynsz, softy, księgowość, leasing, płace stałe) i koszty zmienne (podwykonawcy, prowizje, dojazdy). Oblicz, ile godzin/zespołów sprzedajesz miesięcznie i jaka musi być marża na godzinę (lub pakiet), aby pokryć koszty stałe i dać zapas na inwestycje. To Twoja „podłoga cenowa” – poniżej niej nie schodź.
W umowach dłuższych niż 3–6 miesięcy wprowadź mechanizm indeksacji (np. raz w roku o wskaźnik inflacji, albo przy wzroście kosztów pracy powyżej X%). Klientów łatwiej przekonać, gdy klauzula jest przejrzysta, oparta o publiczny wskaźnik i obejmuje zarówno wzrosty, jak i – w teorii – spadki.
Zastąp zniżki „za nic” rabatami warunkowymi: dłuższy okres umowy, większy wolumen, płatność z góry, mniejsza zmienność zakresu. Zawsze licz rabat od ceny katalogowej, aby nie erodować marży, i zapisuj warunki w ofercie. Unikaj „jednorazowych zniżek na wejście” bez planu podniesienia stawek – przyzwyczajają do niższej ceny i trudno z nich wyjść.
Przygotuj 3 warianty: Basic (wejście w usługę), Standard (najczęściej wybierany – optymalny zakres) i Pro (dla klientów z większymi wymaganiami). Wyraźnie różnicuj zakresy i SLA, nie tylko cenę. Ułatwia to decyzyjność i pozwala „zakotwiczyć” postrzeganą wartość.
Wprowadzaj zmiany iteracyjnie: test A/B na pakietach, limitowane oferty na wybranych segmentach, weryfikacja elastyczności popytu. Mierz: konwersję ofert, średnią cenę sprzedaży (ASP), marżę po kosztach bezpośrednich i churn kontraktów po podwyżkach.
Polityka cenowa to żywy organizm. Zaczynaj od policzalnego progu rentowności, ale nie bój się cen opartych na wartości. Zabezpiecz marżę indeksacją i mądrymi rabatami, a cennik potraktuj jak ważny element oferty, nie załącznik techniczny.