Faktura w walucie obcej i ryzyko kursowe w mikrofirmie: praktyczny poradnik bez chaosu

Jerzy Biernacki
23.12.2025

Sprzedaż w euro, dolarach czy funtach przestaje być „ekstra opcją” nawet w jednoosobowej firmie. Klientom bywa wygodniej płacić w swojej walucie, a Ty chcesz wyglądać profesjonalnie i nie tracić na przewalutowaniach. Problem w tym, że w tle działają równolegle trzy porządki: to, co ustalasz z klientem w umowie, to, co pokazujesz na fakturze oraz to, jak przeliczasz walutę do rozliczeń podatkowych i księgowych. Jeśli nie rozdzielisz tych rzeczy, szybko pojawiają się korekty, różnice kursowe „nie wiadomo skąd” i spory o kwoty do zapłaty.

Kiedy fakturowanie w walucie ma sens, a kiedy lepiej zostać przy PLN

Fakturowanie w walucie obcej najczęściej ma sens, gdy koszty Twojej pracy lub narzędzi są również w walucie (np. licencje, serwery, podwykonawcy) albo gdy klient i tak płaci z konta walutowego i chce uniknąć dodatkowych przewalutowań. Jeśli jednak całą firmową „kuchnię” masz w PLN, a klienci płacą przez operatorów, którzy pobierają wysokie spready, to waluta na fakturze może być bardziej ryzykiem niż korzyścią. Tu nie ma jednej recepty: chodzi o to, żeby waluta na fakturze nie była „ozdobą”, tylko logiczną decyzją z perspektywy płatności i marży.

Co ustalić z klientem zanim wystawisz pierwszą fakturę

Najwięcej konfliktów nie bierze się z samej waluty, tylko z niedoprecyzowania zasad. Wystarczy kilka prostych ustaleń w ofercie lub umowie:

  • W jakiej walucie jest cena (np. EUR) i czy jest stała, czy indeksowana.
  • W jakiej walucie ma nastąpić płatność i na jaki rachunek (konto walutowe czy PLN).
  • Jaki kurs obowiązuje, jeśli płatność ma być finalnie rozliczona w PLN (np. kurs NBP z dnia X albo kurs banku z dnia księgowania).
  • Kto ponosi koszty przewalutowania i opłaty bankowe.
  • Jak wygląda termin płatności i co jest momentem zapłaty (dzień obciążenia rachunku klienta czy dzień wpływu na Twoje konto).

To są drobiazgi, ale bez nich możesz mieć fakturę w EUR, przelew w PLN i dyskusję „kto ma dopłacić różnicę”.

Faktura w walucie: co z VAT-em i kwotami w złotówkach

W praktyce możesz ustalić cenę w walucie obcej, ale rozliczenia podatkowe w Polsce często i tak wymagają przeliczeń. Kluczowe jest zrozumienie, że kurs „do VAT” nie zawsze jest tym samym kursem, który widzisz w banku przy przewalutowaniu. Dla VAT liczy się moment powstania obowiązku podatkowego oraz zasady przeliczenia określone w przepisach. W efekcie możesz mieć sytuację, w której VAT na fakturze jest przeliczony po kursie NBP z określonego dnia, a realny wpływ na konto (po kursie banku) daje inną wartość w PLN.

Żeby nie generować korekt, wprowadzaj stałą praktykę: w dokumentacji do faktury zapisuj, jaki kurs przyjęto dla potrzeb VAT oraz z jakiej daty. To ułatwia rozmowę z księgowością i szybkie odtworzenie rozliczenia po miesiącach.

Inny kurs dla podatku dochodowego: dlaczego to normalne

W podatku dochodowym (PIT lub CIT) zasada przeliczania przychodów i kosztów w walutach obcych jest oparta o kurs średni NBP z odpowiedniego dnia, związanego z uzyskaniem przychodu lub poniesieniem kosztu. To oznacza, że możesz mieć jednocześnie:

  • wartość przychodu w PLN „do PIT/CIT” wynikającą z kursu NBP,
  • wartość VAT w PLN „do VAT” wynikającą z kursu zgodnego z zasadami VAT,
  • realny wpływ na konto w PLN po kursie banku lub operatora płatności.

To nie jest błąd, tylko konsekwencja tego, że podatki i finanse operacyjne rządzą się innymi regułami. Błąd pojawia się dopiero wtedy, gdy mieszasz te porządki i próbujesz „na siłę” wszystko liczyć jedną metodą.

Różnice kursowe: skąd się biorą i jak ich nie demonizować

Różnice kursowe powstają dlatego, że między momentem powstania przychodu/kosztu a momentem zapłaty kurs może się zmienić, a bank zastosuje własny kurs kupna/sprzedaży. W mikrofirmie różnice kursowe potrafią wyglądać jak „strata znikąd”, szczególnie gdy płatność przychodzi przez operatorów z wysokim spreadem. Najzdrowsze podejście to potraktować je jako normalny koszt/efekt uboczny sprzedaży walutowej i zarządzać nimi narzędziowo, zamiast liczyć, że „jakoś się wyrówna”.

Siedem praktyk, które realnie ograniczają ryzyko kursowe

  • Konto walutowe – jeśli przyjmujesz płatności w EUR, trzymaj EUR i przewalutowuj wtedy, kiedy to ma sens, a nie wtedy, kiedy bank akurat zaksięguje przelew.
  • Jasny kurs w umowie – jeśli klient płaci w PLN, zapisz, według jakiego kursu przeliczasz kwotę do zapłaty i z jakiej daty.
  • Bufor na spread – jeśli wiesz, że operator płatności „zjada” część marży, uwzględnij to w cenie albo w polityce rabatów.
  • Krótki termin płatności – im dłuższy termin, tym większe ryzyko wahań kursu. Przy usługach często lepiej działa zaliczka i krótsze okna płatności.
  • Stała waluta kosztów – jeśli Twoje koszty są w EUR, przyjmowanie płatności w EUR stabilizuje marżę; jeśli koszty są w PLN, rozważ, czy nie lepiej rozliczać w PLN.
  • Jedna metoda komunikacji kwot – w ofercie i zamówieniach trzymaj jedną logikę: albo cena w walucie, albo cena w PLN przeliczana według jasnego kursu, bez mieszania.
  • Kontrola raportów płatności – operatorzy płatności mają raporty kursów i prowizji; zapisuj je do dokumentacji, bo w praktyce to „dowód” skąd wzięła się różnica.

Najczęstsze błędy, które potem kosztują czas i nerwy

Najczęstszy błąd to brak zapisu o kursie i kosztach przewalutowania. Drugi to traktowanie kursu bankowego jako kursu „podatkowego”. Trzeci to brak konsekwencji w datach: raz liczysz z dnia wystawienia, raz z dnia zapłaty, raz „z dnia poprzedniego”, a potem nie da się tego odtworzyć. I wreszcie błąd czwarty: brak konta walutowego przy regularnych płatnościach walutowych, co oddaje kontrolę nad marżą operatorowi, a nie Tobie.

Jak ustawić prosty proces w firmie

Jeśli chcesz to uporządkować bez budowania skomplikowanych procedur, przyjmij prosty proces: (1) w umowie wpisujesz zasady waluty i kursu, (2) na fakturze trzymasz cenę w walucie zgodnie z umową, (3) do rozliczeń podatkowych stosujesz kursy wynikające z przepisów, (4) do kontroli marży zapisujesz kurs/operatora z dnia księgowania i prowizje. Po miesiącu masz jasność, czy waluta pomaga, czy zjada zysk. I co ważne: możesz to łatwo skalować, gdy pojawi się więcej kontrahentów zagranicznych.

Źródła:

  • https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20040540535/U/D20040535Lj.pdf – tekst ujednolicony ustawy o podatku od towarów i usług (m.in. zasady przeliczania kwot w walutach obcych).
  • https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19910800350/U/D19910350Lj.pdf – tekst ujednolicony ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (m.in. zasady przeliczania przychodów i kosztów w walutach obcych).
  • https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19920210086/U/D19920086Lj.pdf – tekst ujednolicony ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (m.in. zasady przeliczania przychodów w walutach obcych).
  • https://nbp.pl/statystyka-i-sprawozdawczosc/kursy/ – strona NBP o tabelach kursów i zasadach publikacji kursów walut.
  • https://api.nbp.pl/ – dokumentacja NBP Web API do pobierania aktualnych i archiwalnych kursów walut.
  • https://www.gov.pl/web/finanse/jakie-kursy-walut-stosowac-w-ciagu-roku-obrotowego-do-wyceny-operacji-gospodarczych-wyrazonych-w-walutach-obcych-dla-celow-ksiegowych – wyjaśnienia MF dotyczące kursów stosowanych do wyceny operacji w walutach obcych dla celów księgowych.
Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie