
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda świetnie: w danym miesiącu mała firma wystawiła faktury na 15 000 zł brutto za usługi. Dla wielu osób brzmi to jak równo 15 tysięcy „zarobku przedsiębiorcy”. W rzeczywistości to dopiero punkt wyjścia. Z tej kwoty trzeba oddać VAT, zapłacić składki ZUS (społeczne i zdrowotną), podatek dochodowy oraz pokryć zwykłe koszty prowadzenia działalności. Dopiero to, co zostanie na końcu, jest realnym wynagrodzeniem właściciela za cały miesiąc pracy.
Przychód 15 000 zł brutto miesięcznie to typowy poziom dla mikrofirmy usługowej: freelancera, jednoosobowej działalności czy specjalisty świadczącego usługi dla kilku klientów. Za tą liczbą stoi zwykle cały miks zadań: kilka mniejszych zleceń, jakaś stała obsługa, trochę pracy „na godziny”, czasem projekt rozciągnięty na kilka tygodni.
Do samego wykonania usług dochodzi cały „niewidoczny” dla klienta pakiet obowiązków: zdobywanie zleceń, odpowiadanie na zapytania, przygotowywanie ofert, dojazdy, przygotowanie materiałów, administracja, księgowość, pilnowanie płatności, kontakt po wykonaniu zlecenia. To wszystko dzieje się w tle, a na końcu efektem jest właśnie te 15 000 zł brutto na fakturach.
Żeby policzyć, ile z 15 000 zł brutto sprzedaży usług rzeczywiście zostaje w kieszeni przedsiębiorcy, przyjmijmy przykładowe, ale realistyczne założenia dla mikrofirmy usługowej w 2025 roku:
Rozpatrzymy dwa scenariusze podatkowe: rozliczenie na skali podatkowej (12% PIT i 9% składki zdrowotnej od dochodu) oraz podatek liniowy (19% PIT i ok. 4,9% składki zdrowotnej od dochodu). Skupiamy się na prostym obrazie – pokazującym proporcje i mechanikę, a nie wszystkie niuanse przepisów.
Przy stawce VAT 23% kwota 15 000 zł brutto dzieli się na dwie części:
To oznacza, że z 15 000 zł brutto tylko ok. 12 200 zł jest rzeczywistym przychodem, z którego firma pokrywa koszty, składki i podatki dochodowe. VAT nie jest zarobkiem przedsiębiorcy – to pieniądze przechodnie, które pojawiają się w kasie tylko na chwilę.
Z przychodu netto ok. 12 200 zł odejmujemy najpierw koszty stałe działalności i składki ZUS społecznej (tej „dużej”, od której zależą emerytura i zasiłki). Przy naszych założeniach wygląda to tak:
Po odjęciu kosztów i ZUS społecznego zostaje ok. 8420 zł dochodu przed podatkiem dochodowym i składką zdrowotną. To ta kwota jest podstawą, od której liczymy zarówno PIT, jak i składkę zdrowotną – w obu omawianych wariantach.
Na skali podatkowej, w pierwszym progu, podatek dochodowy wynosi 12% dochodu, a składka zdrowotna 9% dochodu. Przy dochodzie rzędu ok. 8420 zł miesięcznie daje to orientacyjnie:
Po zapłaceniu tych dwóch pozycji z ok. 8420 zł dochodu zostaje przedsiębiorcy około 6650 zł na życie prywatne. Gdy spojrzymy na obraz całości miesięcznych przepływów, struktura 15 000 zł brutto wygląda orientacyjnie tak:
W tym scenariuszu mniej więcej nieco poniżej połowy kwoty brutto zostaje przedsiębiorcy jako prywatne wynagrodzenie za cały miesiąc – druga część rozchodzi się na podatki, składki i koszty działania firmy.
W wariancie z podatkiem liniowym podatek dochodowy wynosi 19% dochodu, a składka zdrowotna obliczana jest jako ok. 4,9% dochodu. Przy takim samym dochodzie przed opodatkowaniem (ok. 8420 zł) otrzymamy:
Po odjęciu tych kwot przedsiębiorcy zostaje z dochodu ok. 6410 zł. Z punktu widzenia całej kwoty 15 000 zł brutto miesięcznie struktura przepływów wygląda więc orientacyjnie tak:
Przy takiej skali przychodu i przyjętych kosztach podatek liniowy obciąża dochód bardziej niż skala – właścicielowi zostaje miesięcznie mniej pieniędzy, mimo identycznych faktur wystawionych klientom.
Porównanie obu wariantów pokazuje coś bardzo ważnego: 15 000 zł brutto sprzedaży usług nie ma nic wspólnego z 15 000 zł zarobku przedsiębiorcy. Po pierwsze, ok. 2800 zł to VAT – pieniądze, które firma tylko pobiera i przekazuje do urzędu. Po drugie, koszty i ZUS „zjadają” znaczną część tego, co zostało. Po trzecie, nawet z pozostałego dochodu trzeba zapłacić podatek dochodowy i składkę zdrowotną.
W praktyce, przy przychodzie rzędu 15 000 zł brutto miesięcznie, przedsiębiorca ma do dyspozycji ok. 6400–6650 zł na cele prywatne, w zależności od formy opodatkowania. Reszta to koszt działania firmy i obowiązkowe obciążenia publiczne. To pokazuje, dlaczego drobne „oszczędzanie” na stawkach za usługi (np. cięcie cen, żeby być tańszym od innych) bardzo szybko uderza w jakość życia samego właściciela.
Znajomość tej matematyki jest kluczowa przy ustalaniu cennika, planowaniu rozwoju, a nawet przy decyzjach typu „czy stać mnie na zatrudnienie kogoś do pomocy”. Jeśli właściciel patrzy tylko na faktury brutto, łatwo wpaść w pułapkę złudzenia: „skoro sprzedałem za 15 tysięcy, to świetnie zarabiam”. Po odjęciu wszystkiego okazuje się, że wynagrodzenie za cały miesiąc intensywnej pracy jest porównywalne z pensją na etacie, a czasem niższe – przy wyższym ryzyku i większej liczbie obowiązków.
Świadome liczenie – z VAT, ZUS, podatkiem dochodowym i realnymi kosztami – pozwala ustalić stawki za usługi na takim poziomie, żeby biznes miał sens. Z perspektywy klienta cena wydaje się „tylko kwotą na fakturze”. Z perspektywy małego przedsiębiorcy każda złotówka brutto rozchodzi się później po wielu przegródkach, a to, co wpływa na prywatne konto, jest jedynie częścią całej historii finansowej firmy.
https://www.zus.pl/-/nowe-wysokosci-skladek-na-ubezpieczenia-spoleczne-w-2025-r – oficjalna informacja ZUS o wysokości składek na ubezpieczenia społeczne dla przedsiębiorców w 2025 roku.
https://www.pit.pl/aktualnosci/zmiany-w-skladce-zdrowotnej-dla-przedsiebiorcow-2025-1012703 – omówienie zasad obliczania składki zdrowotnej dla przedsiębiorców na skali i podatku liniowym, z podaniem stawek procentowych.
https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-stawki-podatku-dochodowego-w-polsce – zestawienie stawek podatku dochodowego (12% i 19%) oraz podstawowe zasady wyboru formy opodatkowania działalności gospodarczej.
https://www.biznes.gov.pl/pl/portal/00117 – informacje rządowe na temat prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej, podstawowych obowiązków podatkowych i składek ZUS.