BHP dla firm

Creating Space: projektowanie wnętrz, które ma porządkować inwestycję, a nie kończyć się na ładnym obrazie

Mateusz Rąbalski
17.04.2026

Projektowanie wnętrz to jedna z tych branż, w których bardzo łatwo przykryć wszystko estetyką. Kilka atrakcyjnych wizualizacji, parę modnych sformułowań o funkcjonalności i indywidualnym podejściu, a potem zostaje już tylko przekonanie klienta, że właśnie znalazł właściwe studio. Tyle że z punktu widzenia inwestora najważniejsze pytanie brzmi zwykle inaczej. Nie chodzi o to, czy projekt będzie wyglądał dobrze na ekranie, ale czy pomoże przejść przez całą realizację w sposób uporządkowany i bez kosztownych pomyłek. Właśnie z tej perspektywy warto spojrzeć na Creating Space. Na swojej stronie firma pokazuje ofertę obejmującą wnętrza mieszkalne, biurowe i usługowe, a przy tym od razu podkreśla, że łączy estetykę z użytecznością. To dobry punkt wyjścia, bo ustawia rozmowę nie wokół samego efektu wizualnego, lecz wokół tego, jak przestrzeń ma działać później na co dzień.

Nie sam obraz, ale sposób pracy

To podejście dobrze wpisuje się w sens programu „Stawiam na polskie firmy”. Sam opis projektu redakcyjnego mówi wprost, że chodzi o dawanie widoczności markom z Polski przez rzetelne, czytelne publikacje pokazujące ludzi, proces, doświadczenie i sens istnienia firmy, a nie samą reklamową warstwę. W takim ujęciu najważniejsze staje się nie to, czy marka potrafi o sobie mówić atrakcyjnie, ale czy da się uchwycić konkretny sposób działania. Creating Space ma tu kilka mocnych punktów. Strona firmy nie zatrzymuje się na samych deklaracjach o projektowaniu pięknych wnętrz, tylko dość wyraźnie komunikuje, że projekt ma być odpowiedzią na codzienne potrzeby klienta, ograniczenia budżetu oraz realia wykonawcze. To zmienia perspektywę. Wnętrze przestaje być wtedy ozdobnym konceptem, a zaczyna pełnić rolę narzędzia, które ma pomóc dobrze przeprowadzić inwestycję.

Projekt jako wsparcie całej realizacji

Widać to szczególnie tam, gdzie firma opisuje samą współpracę. Creating Space pisze o kompleksowej obsłudze klienta: od koncepcji, przez projektowanie, aż po nadzór wykonawczy. Na stronie „O firmie” pojawiają się też bardziej konkretne elementy tej pracy, takie jak dokładna inwentaryzacja wnętrza, przygotowanie listy materiałów wraz ze wskazaniem miejsc zakupu, przekazywanie wskazówek wykonawczych i nadzór autorski nad ekipą. Dla klienta to bardzo ważny sygnał, bo właśnie na tym etapie najczęściej rozstrzyga się, czy projekt wnętrza będzie realnym wsparciem, czy tylko estetycznym dodatkiem do całego remontu lub wykończenia. Jeżeli firma przejmuje na siebie także ten fragment procesu, to znaczy, że rozumie ciężar decyzji, które później zapadają na budowie albo w trakcie prac wykończeniowych.

Funkcjonalność rozumiana szerzej

Drugą rzeczą, która wyróżnia Creating Space, jest sposób mówienia o funkcjonalności. Na stronie nie sprowadza się ona do pustego hasła. Firma zaznacza, że projektuje tak, by z jednej strony odpowiadać na oczekiwania estetyczne klienta, a z drugiej proponować rozwiązania wygodne w codziennym użytkowaniu. Podkreśla też, że myśli o tym, czy klient może sobie pozwolić na dane rozwiązania i czy rzeczywiście wpisują się one w jego potrzeby. To ważne, bo wiele osób trafiających do projektanta wnętrz nie szuka już samej inspiracji. Szuka raczej kogoś, kto pomoże wykorzystać metraż, ograniczyć ryzyko błędnych zakupów i zapanować nad chaosem decyzji. Taki sposób ustawienia oferty jest dużo bardziej dojrzały niż klasyczna opowieść o pięknych aranżacjach, bo pokazuje, że projekt ma nie tylko wyglądać, ale też działać po zakończeniu całej realizacji.

Znaczenie zaplecza technicznego

Na tym tle ciekawie wygląda też akcent techniczny. Creating Space podaje, że wielu projektantów wnętrz opiera się wyłącznie na pasji i zmyśle designerskim, podczas gdy ich zespół dokłada do tego wiedzę z zakresu inżynierii budowlanej. To nie jest detal, który można zignorować. W tej branży bardzo dużo zależy właśnie od tego, czy projekt bierze pod uwagę nie tylko styl, ale także wykonalność rozwiązań w konkretnym wnętrzu. Nawet najlepsza koncepcja traci wartość, jeśli nie uwzględnia ograniczeń pomieszczenia, technicznych możliwości realizacji albo zwykłej logiki użytkowania. Jeśli firma tak wyraźnie eksponuje ten aspekt, to znaczy, że chce być odbierana nie tylko jako studio od nastroju i obrazu, ale jako partner, który rozumie również materialną stronę projektu. W segmencie usług wnętrzarskich to rzecz naprawdę istotna, bo właśnie ona najczęściej decyduje, czy później pojawiają się rozbieżności między wizualizacją a rzeczywistością.

Różne typy przestrzeni, różne potrzeby

Nie bez znaczenia jest też zakres realizacji. Firma obsługuje wnętrza domów i mieszkań, biur oraz lokali usługowych. Przy biurach mówi o przestrzeniach sprzyjających wydajności, skupieniu i prestiżowi firmy, a przy lokalach usługowych wskazuje między innymi gabinety kosmetyczne i salony fryzjerskie. To sugeruje, że Creating Space nie ogranicza się do jednego typu klienta, lecz pracuje w różnych kontekstach użytkowych. Taki układ zwykle wymaga większej elastyczności i lepszego rozumienia funkcji przestrzeni. Inaczej projektuje się przecież prywatne mieszkanie, inaczej wnętrze, w którym pracuje zespół, a jeszcze inaczej miejsce, które ma jednocześnie obsługiwać klientów i budować wizerunek usługi. Jeżeli studio porusza się między tymi segmentami, to musi umieć myśleć nie tylko kategorią estetyki, ale też rytmu korzystania z wnętrza.

Firma uchwytna także poza warstwą marketingową

Dodatkowo firma jest dość czytelnie osadzona organizacyjnie. Na stronie kontaktowej widać Joannę Miarkę, numer telefonu, adres e-mail, kontakt dla Słupska i Trójmiasta oraz adres korespondencyjny w Słupsku. Z kolei publicznie dostępne dane rejestrowe wskazują na jednoosobową działalność gospodarczą „CREATING SPACE JOANNA MIARKA-CHRUSZCZ”, wpisaną do CEIDG, z główną działalnością związaną z projektowaniem wnętrz. W cyklu takim jak ten ma to znaczenie, bo firma nie pozostaje tu wyłącznie nazwą handlową zawieszoną nad stroną internetową. Da się ją przypisać do konkretnej osoby, konkretnego modelu działalności i konkretnego zakresu usług. To buduje zwykłą, ale bardzo potrzebną wiarygodność. Szczególnie dziś, gdy wiele marek usługowych bardzo sprawnie komunikuje się marketingowo, a dużo słabiej daje się uchwycić jako realny podmiot gospodarczy.

Dlaczego ta marka pasuje do tego cyklu

Creating Space warto więc odczytywać nie jako kolejne studio, które obiecuje dobrze wyglądające wnętrza, ale jako firmę próbującą poukładać klientowi cały proces decyzyjny wokół przestrzeni. To chyba najciekawsza rzecz w tej marce. Z jej komunikacji wynika, że projekt ma nie kończyć się na atrakcyjnej koncepcji, lecz ma pomagać podjąć właściwe decyzje, oszacować możliwości, dobrać materiały i zmniejszyć ryzyko chaosu podczas realizacji. Właśnie dlatego ta firma pasuje do formuły „Stawiam na polskie firmy”. Nie przez głośne deklaracje, tylko przez próbę pokazania, że za estetyką stoi konkretny sposób pracy. A to dla klienta jest zwykle ważniejsze niż sam pierwszy efekt „wow”.

Źródła​

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie